wtorek, 24 listopada 2009

HUSKY naszym sponsorem!


Jest nam niezwykle miło poinformować, iż dzięki uprzejmości Pana Romana Szczęsnego, wyłącznego dystrybutora na Polskę odzieży outdoorowej firmy HUSKY, otrzymaliśmy bardzo ciepłe kurtki i spodnie oraz ekstremalne śpiwory i namiot.
Sprzęt HUSKY przejdzie wraz z nami ostry lapoński test i na pewno go zaliczy.
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą HUSKY na stronie huskypolska.pl oraz w dobrych sklepach z odzieżą turystyczną.

wtorek, 10 listopada 2009

Trening 10.11.09

Dzisiaj zrobiliśmy kolejny trening, tym razem dzielnie towarzyszył nam nasz syn Kacper, który kapitalnie spisuje się w roli "dog helpera" i tym sposobem uczy się opiekowania swoim przyszłym zaprzęgiem.

Anga po raz pierwszy jako główny lider







niedziela, 8 listopada 2009

sobota, 7 listopada 2009

"Droga przez mękę"

Nasz eksperyment z trenowaniem podczas cieczki poniósł całkowitą klęskę!
Nasi faceci stopniowo wpadają w coraz większy amok, a dziewczyny myślą tylko o ...wiadomo czym.
Biegają tylko suczki, które są "po", a psy musimy szczególnie pilnować, bo mają oczywistą w tej sytuacji skłonność do agresji.
Najgorszy jest brak apetytu u chłopaków. Rekordzistą jest tym razem Moli, który nie je już piąty dzień. Na drugim miejscu jest Chief z czterema dniami na koncie. Z resztą jest niewiele lepiej.
I tak zmagamy się z takimi problemami. Trudno trzymać się planów treningowych, kiedy całe stado jest rozkojarzone i myśli zupełnie o czymś innym i na dodatek zwierzaki nie jedzą normalnie.
Chociaż dzisiaj zaświeciło światełko w tunelu:) Wyjście suczek na wybieg nie wywołało już takich emocji, jak chociażby jeszcze wczoraj. Jest zatem nadzieja na powrót do normalności.

poniedziałek, 26 października 2009

Media o nas

Dzisiaj ukazał się kolejny artykuł o naszej wyprawie. Tym razem temat podjął bydgoski portal internetowy mmbydgoszcz.pl
Jest nam bardzo miło, że rośnie grono ludzi zainteresowanych naszym projektem. Każde dobre słowo bardzo liczy się w trudnych i skomplikowanych przygotowaniach i na pewno zaprocentuje na Inari.
Jednocześnie portal mmbydgoszcz.pl objął naszą wyprawę patronatem medialnym.

poniedziałek, 19 października 2009

Jak trenujemy?

Przygotowujemy się do najważniejszej wyprawy naszego dotychczasowego życia, toteż musimy postępować w zgodzie z pewnymi maszerskimi prawidłami. Wszystko co robimy musi mieć swój cel, a my musimy być go świadomi. Tylko wtedy kiedy wiemy po co robimy dany trening, wykonamy go odpowiednio.
W tej chwili trenujemy w zaprzęgach mniejszych niż te, na jakich pojedziemy na wyprawie. Ma to na celu rozbudowanie masy mięśniowej u psów, przez to że w mniejszym zespole zwierzaki muszą indywidualnie pracować ciężej niż w większym zaprzęgu. Jest to zwyczajnie trening siłowy, który kontynuować będziemy przynajmniej do połowy listopada, kiedy to już w docelowych teamach zaczniemy po prostu połykać kilometry. Teraz stopniowo zwiększamy pokonywane dystanse. Praktycznie na każdym treningu dokładamy po dwa-trzy kilometry, tak aby pod koniec miesiąca bez problemu pokonywać 30-35 kilometrów.
Dystanse pokonywane w grudniu i styczniu dojdą do 700-800 kilometrów miesięcznie. Jest to niezbędne jeśli w marcu mamy za jednym zamachem przejechać 500 km w cztery doby.
Dotychczas wszystkie nasze złożenia realizujemy w 100%. Oby tak dalej.


Sami


Anga - czarna i Kala

Moli



Kacpi z Odynem
Related Posts with Thumbnails